RSS wpisów RSS komentarzy

Weblog- archiwa kategorii

Reaktywacja

Luna Exoriens

Luna Exoriens

Wygląda na to, że kolejny raz założyłem bloga i kolejny raz zupełnie przestałem się nim interesować. O tym dlaczego sprawy tak się potoczyły mógłbym tutaj długo pisać. Dość powiedzieć, iż nie dołożyłem żadnych starań - poza tymi czysto technicznymi - by ktokolwiek wiedział o tym web logu i chciał tutaj zaglądać. Niczego nigdzie nie reklamowałem, choć wcześniej miałem taki plan. Teraz, mam nadzieję, wszystko potoczy się inaczej. Z drugiej strony (jeśli mam być szczery) nie jestem nawet pewny czy w ten sposób powinienem wykorzystać domenę lunaexoriens.eu. Nie wyjdzie tym razem, nie będzie nad czym się zastanawiać. Tymczasem dajmy sobie drugą szansę.

Zmiany są widoczne na pierwszy rzut oka. Kto zrobił i przetłumaczył motyw można wyczytać ze stopki. Ja zmieniłem logo i lekko zmodyfikowałem tło. Wydaje mi się, że teraz przyjemniej czyta się treść, a to przecież najważniejsze. Usunąłem kilka nowych wpisów, które właściwie nie powinny się ukazać. Dalsze zmiany zapewne nadejdą w przyszłości, o ile będzie jakaś. Kolejnych (sensownych) wpisów należy spodziewać się na dniach.

Bądźmy dobrej myśli!

1 komentarz

Pierwszy wpis

Z dniem drugiego stycznia weblog Luna Exoriens uznaję za otwarty. Niezmiernie cieszy mnie, że wreszcie się to stało, bowiem faza tworzenia i optymalizacji bloga była dość długa i problemowa. Równocześnie proszę Was, abyście - jeśli znajdziecie jakiś błąd, nieprzetłumaczony tekst, bądź cokolwiek, co sprawiałoby problemy - zgłaszali te przypadki przez formularz kontaktowy.

Aktualnie, cała strona funkcjonuje za pomocą WordPress 2.7 (najnowsza wersja). Skórka, została wykonana przez Arcsin, a przetłumaczona i gdzieniegdzie lekko zmodyfikowana przeze mnie. Zmieniłem także logo i dodałem favikonkę.

Wpis ten, umieściłem w każdej z kategorii i użyłem wszystkich przewidywanych tagów, aby łatwiej można było zorientować się, co czeka w przyszłości.

Zachęcam do częstego odwiedzania tego adresu, bowiem, już niebawem, pojawią się tutaj kolejne wpisy, tym razem będące o wiele ciekawsze. Warto użyć także subskrypcji RSS.

Brak komentarzy